Zac Poonen - KRÓTKIE ROZWAŻANIA BIBLIJNE     

 

NAŚLADOWANIE JEZUSA W TRZECH SFERACH

 

1. We wszystkim, co czynił szukał Bożej chwały (Jan 7:18)

 

Największym pragnieniem Jezusa nie było nawet dobro ludzi, lecz chwała Bożego imienia (J 17:4). Jezus żył przed obliczem Swojego Ojca i we wszystkim starał się zadowolić tylko Jego. Wypowia-dając Boże Słowa, mówił to przed Swoim Ojcem, a nie przed ludźmi, którzy Go słuchali, bo służył przede wszystkim Ojcu, a nie ludowi. My też w taki sposób musimy służyć Bogu. Człowiek powo-łany przez Boga nie jest sługą Kościoła, tylko sługą Pana. Pierwszą intencją, w jakiej nasz Pan kazał się modlić, jest: „Święć się Imię Twoje”. Jeśli będziesz służyć ludziom, to skończysz jako ktoś, kto chce się podobać ludziom i budować własną reputację.

 

2. Dla dobra Kościoła porzucił wszystko, co posiadał

 

Jezusa nikt nie powstrzymał przed położeniem fundamentu Kościoła. „Umiłował kościół i wydał zań samego siebie” (Ef 5:25). Jego śmierć opisana jest w proroctwie Izajasza: „Umarł za grzechy mojego ludu” (Iz 53:8). Zauważ, że gdy Jezus żył i gdy umierał, to nigdy nie myślał o sobie! Poświęcił się całkowicie Kościołowi. Do takiego samego poświęcenia wzywa także tych, którzy są gotowi podążać tą samą drogą, bo tylko tacy mogą budować Kościół Nowego Przymierza. Aby budować taki Kościół, trzeba być przygotowanym na wiele różnych niedogodności - na zakłócenie swoich planów, na wyko-rzystywanie przez innych i robienie wszystkiego bez szemrania, oraz na to, że inni będą korzystać z naszego ziemskiego dobytku.

 

3. Rozumiał cierpienia innych ludzi

 

Jezus całkowicie się z nami utożsamił. Pomimo, że był Synem Bożym, to najpierw sam musiał się uczyć posłuszeństwa przez cierpienie (Hbr 2:17; 5:8), aby mógł nam pomagać. W ten sposób stał się naszym poprzednikiem (Hbr 6:20). Człowiek nie jest wstanie pomagać innym, jeśli w trakcie prze-chodzonych prób, przez cierpienie nie uczy się posłuszeństwa. My też jesteśmy powołani do tego, aby w tej kwestii być "prekursorami" dla naszych braci i sióstr - a nie tylko kaznodziejami. Jednak to się łączy z przejściem wielu bolesnych doświadczeń i trudnych prób, abyśmy doświadczyli w tych sytuacjach Bożego wzmocnienia i zachęty, i mogli mieć w sobie coś, co będzie dla innych życiodajne, a nie czymś, co wyczytaliśmy w Piśmie lub w jakiejś książce, albo usłyszeliśmy w czyimś kazaniu.

 

(2Kor 1:4) "Bóg pociesza nas we wszelkim naszym utrapieniu, abyśmy mogli pocieszać innych, którzy też są w jakimkolwiek utrapieniu, taką samą pociechą, jaką Bóg pociesza nas".


 

                                                                                                    Zac Poonen

 

 

Following Jesus in Three specific Areas / 02.02.2020

 

 

 

 

 

 

 


No documents found.

> KLIKAJĄC NA TEN NAPIS USTAWISZ TEKSTY WG NUMERACJI <