POGRZEB SIOSTRY WANDY

 

W dniu 17 kwietnia zmarła Siostra Wanda M. z Warszawy, która nawróciła się do Chrystusa kilka lat temu po 50-letnim pobycie w organizacji Strażnicy. Odeszła w nocy podczas snu. Pan był z nią do końca i wysłuchał jej modlitw o spokojną śmierć, co było dla jej najbliższych wielkim zbudowaniem.

 

W organizacji Strażnicy była bardzo zaangażowana. U niej w domu odbywały się w czasie zakazu zebrania centralnego ośrodka (Biura Oddziału). U niej w domu przebywał po wyjściu z więzienia sługa kraju, Wilhelm Scheider. Ryzykując więzienie jako matka dwojga małych dzieci, przewoziła pociągiem papier do produkcji nielegalnej literatury i przewoziła także tę zakazaną literaturę. Dlaczego odeszła z organizacji można przeczytać poniżej, w jej liście do starszych zboru (pdf):



 

 

Chociaż zawsze stawiała się do dyspozycji organizacji, to kiedy jej mąż był w dużej potrzebie duchowej, nie mogła się doprosić pomocy u ludzi z komitetu krajowego. Była także rozczarowana brakiem miłości ze strony starszych zborów względem weteranów organizacji, których pozostawiano bez należytej opieki. Wspominała także klęskę roku 1975, ale podkreślała, że jeszcze większą klęską było głoszenie nauki o tym, że pokolenie roku 1914 nie przeminie, aż nadejdzie koniec. Ta ostatnia nauka bowiem była traktowana jako dogmat, a potem w 1995 roku została odrzucona.

 

Siostra Wanda zaczęła weryfikować swoje wierzenia, w wyniku wielokrotnych ostrzeżeń organizacji przed internetem. W jej przypadku, te przestrogi przyniosły odwrotny efekt. Pewnego dnia, poprosiła córkę o wydrukowanie jej krytycznych artykułów na temat organizacji Strażnicy. Dzięki temu nawiązała kontakt z byłymi Świadkami i zdobyła książkę ''Kryzys Sumienia'', która była dla niej wielką pomocą. Potem postarała się o inną literaturę, i po starannym oraz modlitewnym przemyśleniu sprawy, odłączyła się od zboru Świadków.

 

Siostra Wanda wielokrotnie wskazywała na to, że po poznaniu Chrystusa zaczęła mieć o wiele bliższą więź z Bogiem niż w przeszłości i Biblia stała się dla niej otwartą Księgą. Zachowała jednocześnie wdzięczność względem Świadków za to, że przynieśli jej Biblię i że wskazali kilka słusznych zasad. Miała dla Świadków wielką miłość i nie żywiła do nich żadnej urazy, odrzucając wszelkie materiały atakujące organizację w niezdrowym duchu.

 

Była wspaniałym przykładem umiłowania Boga Ojca i Jego Syna, miłości bliźniego, umiłowania Słowa Bożego, mądrości duchowej i życiowej oraz gościnności. Była dla wielu zbudowaniem, służyła każdemu mądrą radą i praktyczną pomocą. Na zawsze pozostanie w naszych sercach.

 

Pożegnanie Siostry Wandy odbyło się w środę 23 kwietnia 2014, o godz. 11:30, w Warszawie, w sali pogrzebowej przy placu Narutowicza. Następnie wszyscy pojechali do Marek, gdzie pochowano męża jej Siostry, Kazimierza. Pogrzeb miał charakter chrześcijański.

 

 

 

 


 
wyświetl   ⇒    

No documents found.

wg DATY KLIKAJĄC NA TEN NAPIS WYŚWIETLISZ TYTUŁY wg ALFABETU AUTOR