PRZEBUDZENIE CZY ODSTĘPSTWO

Clarence Miller

 

Słyszymy dzisiaj niezliczone głosy głoszące chrześcijanom perspektywę łatwiejszego życia, i wiele z nich brzmi nawet przekonująco, bo niby co w tym złego? Ludzie zadający takie pytania uważają się najczęściej za ludzi oświeconych i zazwyczaj stwierdzają, że ta droga nie jest aż tak wąska, jak im się wcześniej wydawało, a to, w co kiedyś wierzyli, teraz uważają za rodzaj legalizmu.

 

Powstaje więc następujące pytanie: Czy ludzie ci propagują przebudzenie czy odstępstwo?

 

Zazwyczaj myślimy, że nie będziemy mieli problemu z rozróżnieniem między jednym a drugim. A ponieważ zwodziciele są dzisiaj wszędzie, to wszystko sprowadza się do takiej umiejętności, dlatego niezwykle istotne jest dzisiaj rozróżnienie między przebudzeniem a odstępstwem. Legalizm może być subtelną pułapką, jednak nie mniej subtelną od zwiedzenia. Czasem zaczyna się od porównywania naszych myśli z Bożymi i decydowania, że nasze własne pomysły są równie dobre, jak Boże. To prowadzi jednak do nadmiernej pewności siebie i zachwiania niezbędnej równowagi między prawdą a miłością, prawem i łaską lub wiarą i uczynkami. Myśląc w ten sposób, zaczniemy w końcu wypaczać oczywiste zasady zapisane w Biblii. Niestety wielu ludzi już poszło tą drogą.

MECHANIZMY ODSTĘPSTWA

O odstępstwie mówi trzeci rozdział Listu do Hebrajczyków i trzeci rozdział 2 Listu do Tymoteusza. Wyciągnijmy zatem wnioski z tych fragmentów.


Odstępstwo to odejście od żywego Boga.

''Baczcie, bracia, żeby nie było czasem w kimś z was złego niewierzącego serca,
które by odpadło od Boga żywego'' (Hebr 3:12)

Myśl zawarta w tym wersecie mogła by być najbardziej wyraźnym opisem odstępstwa, jaki znajduje się w Biblii. Zauważmy jednak, w jaki sposób odstępstwo jest powiązane z niewiarą. Największym problemem, wobec jakiego stajemy w tym świecie, nie jest nieznajomość woli Bożej. Jest to dążenie do zaufania Bogu, aż do punktu, w którym wiemy, co powinniśmy zrobić. Większość z nas wie, czy rzeczywiście żyjemy zgodnie z tym, co wyznajemy. Jeśli działamy wg wskazań Słowa Bożego, to nasze życie będzie nasilać w sercach innych ludzi przekonanie o grzechu, sprawiedliwości i sądzie. Jeśli jednak będą oni widzieć dwoistość w naszym postępowaniu, to poczują się usprawiedliwieni i odrzucą Ewangelię. Trwanie prawdzie jest nieodzownym czynnikiem aby rozpoznać zwiedzenie, i aby być czytelnym świadectwem dla innych ludzi.

 

Zwiedzeniu można się oprzeć poprzez wzajemną zachętę.

Ale napominajcie jedni drugich każdego dnia, dopóki trwa to, co się nazywa ''dzisiaj'',
aby nikt z was nie popadł w zatwardziałość przez oszustwo grzechu (Hebr 3:13)

Ludzie ulegają zwiedzeniu, ponieważ zwiedzenie jest łatwe. Tylko żywa ryba może płynąć pod prąd, natomiast każda martwa ryba będzie zawsze płynąć z prądem. Dlatego potrzebujemy stałego napominania i wzajemnej zachęty, aby oprzeć się tendencji odchodzenia od Boga. Wielu ludzi tylko zaczyna dobrze, widzimy to w Starym Testamencie gdzie niektórzy królowie Judy zaczynali szukać Boga, a potem od Niego odchodzili. W pewnym momencie stawali się pewni siebie i zaczynali bardziej ufać własnemu zrozumieniu niż Bożemu Słowu, a w starości porzucali Boże drogi i zwodzili własny lud. Szkoda, że nie wywierali oni na poddanych dobrego wpływu, ucząc ich czynić tego, co jest dobre i właściwe.

 

Odstępstwa można uniknąć poprzez niewzruszoną postawą.

Staliśmy się bowiem współuczestnikami Chrystusa, jeśli tylko aż do końca
zachowamy niewzruszenie ufność, jaką mieliśmy na początku (Hebr 3:14)

Jako chrześcijanie potrzebujemy ciągłej odnowy, ciągłego wzrostu, ciągłego utwierdzania przekonań i dojrzewania w naśladowaniu Chrystusa. Zwiedzenie nie przytrafia się nikomu ''ot tak'', lecz jest efektem niedbalstwa i zobojętnienia względem Bożych spraw. Musimy pamiętać, że wszyscy jesteśmy potencjalnymi odstępcami, mogącymi wypaść z łaski. Gdy naszym dorastającym dzieciom jest coraz trudniej zrozumieć, że muszą coś robić, to często odczuwamy pokusę aby ułatwić im życie. Zamiast takiego myślenia, musimy jednak bardziej trzymać się biblijnych zasad i trwać w bojaźni Bożej, gdyż dzisiaj, Bóg traktuje swoje Słowo tak samo poważnie, tak jak wtedy, gdy wypowiedział je po raz pierwszy.

 

Odstępstwo jest zawsze powiązane z zatwardzeniem serca.

Dziś, jeśli głos jego usłyszycie, nie zatwardzajcie serc waszych (Hebr 3:15)

Na Boże Słowo można reagować na dwa sposoby. Można słuchać Bożego głosu i okazywać posłuszeństwo, albo zatwardzić serce w przekonaniu, że żyjąc po swojemu jakoś damy sobie radę. Zauważ szczególne podkreślenie roli serca - czyli naszej głębszej istoty. Bo to właśnie pragnienia ludzkiego serca napędzają postępowanie człowieka. Czy serce motywowane cielesnością i lgnące do świata uczyni nasze życie łatwiejszym? Czy takie serce będzie zwracać się do Boga i służyć mu za wszelką cenę? Odpowiedź zależy od tego, czy i jak słuchamy Bożego głosu pomiędzy wieloma innymi głosami.

 

Odstępstwo jest motywowane egoizmem i chciwością.

A to wiedz, że w dniach ostatecznych nastaną trudne czasy: Ludzie bowiem będą
samolubni, chciwi, chełpliwi i pyszni (…) miłujący więcej rozkosze niż Boga (2Tm 3:1-2 i 4)

Określenie ''samolubni'' określa przyczynę, z której skutkiem jest cała reszta. Ludzie samolubni są chciwi, pragną tylko bogactwa i przyjemności tego świata. Są też wyniośli, pyszni i kochający rozkosze. Brzmi to jak opis zatwardziałych grzeszników, lecz tutaj chodzi wyłącznie o ludzi, którzy nazywają siebie chrześcijanami. Oby Kościół wrócił do prostego życia w wierze, pokazując światu, że jesteśmy tylko pielgrzymami na tej ziemi! Jeżeli szukamy miasta mającego mocne fundamenty, którego budowniczym i twórcą jest Bóg, to nie wolno nam zapuszczać tutaj korzeni. Owszem, musimy zarabiać na życie, gdyż żyjemy w cywilizowanym społeczeństwie. Ale niech nas Bóg broni, abyśmy angażowali się w sprawy materialne do tego stopnia, że zapomnimy o życiu wiecznym. Zajmując się nadmiernie sprawami tego świata, wysyłamy ludziom sprzeczne sygnały na temat naszych priorytetów.

 

Odstępstwo zawiera w sobie religię bez mocy.

Którzy przybierają pozór pobożności,
podczas gdy ich życie jest zaprzeczeniem jej mocy (2Tm 3:5)

Wszystkie religie tego świata, reprezentowane są przez ludzi podających się za mężów Bożych. Lecz jeśli nasza wiara nie ma mocy nad grzechem, i jeżeli bardziej kochamy rozkosze tego świata niż Boga, to nasze chrześcijaństwo traci sens! Chrześcijanie również mogą cieszyć się przyjemnymi stronami życia, lecz zawsze należy dbać o to, aby Bóg był w jego centrum, gdyż nie będziemy rozliczani z tego, co wyznajemy, ani z wyglądu zewnętrznego, ale wyłącznie z naszych uczynków.

 

Odstępcze nauki nie przynoszą duchowych owoców.

Zawsze się uczą, a nigdy do poznania prawdy dojść nie mogą (1Tm 3:7)

Nigdy wcześniej nie było tak jak dzisiaj, żeby tyle osób chciało zdobyć wyższe wykształcenie w celu osiągnięcia bogactwa i prestiżu? Można się uczyć wielu rzeczy, lecz jeśli nie nauczymy się poznawać Boga, to nie będziemy odróżniać się od najbardziej prymitywnych ludów ziemi. Tylko nauczanie na temat poznania Boga prowadzi do upamiętania, całkowitej zmiany myślenia i powrotu na Boże drogi. Tylko wtedy będziemy chdzić Bożymi drogami, a nie własnymi, a także uznamy i naprawimy błędy w naszym myśleniu. Niech Bóg nam pomoże uniknąć zwiedzenia, abyśmy mogli zachować pokorę, determinację i oddanie Bogu całym sercem.

ZASADY NIEUSTAJĄCEGO PRZEBUDZENIA

Musimy cały czas wielbić Boga jako Boga. Paweł, po przybyciu do Aten, powiedział mieszkańcom, że widzi ich pobożność (Dz 17:22). Na ich obrazach było widać, kogo oni czcili. Podobnie i my, pokazujemy naszą pobożność poprzez to, co wisi na naszych ścianach, o czym mówimy i o co zabiegamy. To również pokazuje, czy naprawdę dajemy Bogu właściwe miejsce w naszym życiu?


W Liście do Rzymian 1:21 czytamy:

Dlatego, że poznawszy Boga, nie uwielbili go jako Boga i nie złożyli mu dziękczynienia.

Ten fragment pokazuje odstępstwo w działaniu, ponieważ ci, którzy poznali Boga, nie oddali Mu należnej czci i wkrótce od Niego odeszli. Jeżeli chcemy być blisko Boga, to powinniśmy do niego tęsknić. Nie wolno nam ograniczać Boga naszymi własnymi pomysłami; powinniśmy raczej być otwarci na Jego działanie i czynić to, co jest Mu miłe.

 

Musimy zawsze pamiętać o naszym fundamencie.

Wszakże fundament Boży stoi niewzruszony, a ma tę pieczęć na sobie:
Zna Pan tych, którzy są Jego i niech odstąpi od niesprawiedliwości każdy,
kto wzywa imienia Pańskiego (2Tm 2:19)

Zauważcie dwa elementy prawdziwej pobożności: Zna Pan tych, którzy są Jego i niech odstąpi od niesprawiedliwości każdy, kto wzywa imienia Pańskiego. Nigdy nie wolno dać się odwieść od tego fundamentu. Pierwszy element jest związany z działaniem Boga – przyjmie On tych, których wybrał, ponieważ oni spełnili Boże warunki. I nie chodzi tu o to, że oni znają Boga, lecz o to, że to On ich zna. Bóg nie zapomni o nikim, kto dał Mu pierwsze miejsce w swoim sercu i życiu. Drugi element odnosi się do człowieka. Misja Jezusa została opisana w Ewangelii Mateusza 1:2.

Nadasz mu imię Jezus; albowiem On zbawi lud swój od grzechów jego.

Aby doświadczać codziennego przebudzenia, musimy cały czas wiedzieć, gdzie jest granica pomiędzy dobrem a złem, między Bożą wolą a tym, co oferuje diabeł. Gdy pojawia się problem, to zawsze należy pytać: Co o tym myśli Bóg? Czy moja decyzja zbliży mnie do Niego, czy oddali? Kiedy będziemy zadawać takie pytania w pokorze i w szczerości serca, to Bóg nam pokaże prawdę i umocni nas w pełnieniu Jego woli. Albo będziemy stać na Bożym fundamencie w każdej sferze naszego życia; albo będziemy mieli ciągłe problemy i będziemy skonfliktowani ze wszystkimi, którzy na nim stoją. Nasze relacje z ludźmi będą napięte, a my sami możemy popaść w dezorientację, w wyniku której stracimy rozeznanie, co jest właściwe, a co nie. W takiej sytuacji zawsze wracajmy do fundamentalnej zasady osobistej i obustronnej relacji z Bogiem oraz do trzymania się z dala od nieprawości. Wtedy trzeba porzucić własne przekonania i pozwolić Duchowi Świętemu, aby przywrócił nam społeczność z Bogiem i pokój. Musimy pokierować się wtedy zasadą oddzielenia od świata i bezkompromisowego stylu życia.

 

Pragnąc Bożego błogosławieństwa, powinniśmy sobie wyznaczać granice tam, gdzie Bóg je wyznaczył. Pismo mówi o wielu ludziach błogosławionych przez Boga i o tym, co się działo z ich życiem gdy przekraczali Boże granice. Takim przykładem jest król Asa, któremu Bóg dał wielkie zwycięstwo nad milionową armią wroga. Później Asa poprosił króla Syrii o pomoc, a prorok Boży zganił go za to, że nie polega na Bogu, mówiąc:

Postąpiłeś głupio, toteż od tej chwili będziesz miał ciągłe wojny (2Krn 16:9)

Zbyt często zapominamy, że zwracanie się o pomoc do świata jest równoznaczne z odwracaniem się od Boga. Jesteśmy wtedy karceni, abyśmy zawrócili ze złej drogi. Lecz jeśli uparcie brniemy drogą kompromisu, to nasze ścieżki coraz bardziej rozchodzą się z Bożymi drogami. Jeżeli nieustannie jesteśmy świadomi przyszłego sądu, to traktujemy nasze życie poważnie. Jednym z powodów naszej obecności na tej ziemi jest pokazanie, czy chcemy służyć Bogu, czy sobie samym, czy przygotowujemy się na wejście do domu w niebie czy uczynimy ziemię naszym domem. Wszyscy staniemy przed Trybunałem Chrystusowym i dlatego musimy nasze zbawienie sprawować z bojaźnią, abyśmy byli gotowi na przyjście Pana. Pamiętajmy, że do wiernych owiec Pan powie:

Pójdźcie, błogosławieni Ojca mego, odziedziczcie Królestwo
przygotowane dla was od założenia świata (Mt 25:34)

Byłoby niewysłowioną tragedią, gdybyśmy nie znaleźli się w tym gronie! Jak to wygląda w naszym życiu? Czy zbliżamy się codziennie do Boga? Czy jesteśmy oddani jako lojalni słudzy i wierni zwycięzcy? Czy jesteśmy przygotowani na spotkanie z Panem, by stanąć przed Trybunałem Chrystusa? Czy doświadczamy na co dzień odstępstwa czy przebudzenia?

 

 

 

 

 

 

Zaczerpięto z The Christian Contender, grudzień 2010.
Wykorzystano za pozwoleniem Rod and Staff Publishers, Inc.

 

 

 

 


wyświetl autora ....  
wyświetl temat ....  

No documents found.

wg DATY KLIKAJĄC NA TEN NAPIS WYŚWIETLISZ TYTUŁY wg ALFABETU wg AUTORA