Zac Poonen - KRÓTKIE ROZWAŻANIA BIBLIJNE            

 

TWÓJ ODNOWIONY UMYSŁ SPRAWI,
ŻE ODDASZ CHRYSTUSOWI WSZYSTKO


Istnieją religijni ludzie, którzy są legalistami żyjącymi pod zakonem, którzy chcą wykonać jedynie konieczne minimum aby zadowolić Boga. Dlatego bardzo skrupulatnie wyliczają 10% ze swoich zarobków i bardzo opornie ofiarowują je Bogu. Przykłady takiej postawy widzimy w Starym Testamencie, gdzie Żydzi zaczęli składać Bogu w ofierze ślepe owce i chore byki (Księga Malachiasza 1:8).

 

Względem przykazań Nowo Testamentowych można mieć dokładnie takie same nastawienie. Np. wierząca siostra może w kategoriach koniecznego minimum trzymać się Słowa, które mówi o uległości mężowi, albo może tak skąpo nakrywać swą głowę podczas zgromadzeń, aby piękno jej włosów nadal było widoczne. Zarówno mężczyźni jak i kobiety mają tendencje do minimalizowania Bożych przykazań, aby wyglądać na „bardzo duchowych” i nie musieć rezygnować ze wszystkiego. „Jakie jest minimum tego, co muszę porzucić z tego świata?”. To pytanie zawsze pojawia się w umysłach ludzi którzy nie są duchowi, ale jedynie religijni.

 

Postawa Pana Jezusa była zupełnie inna. On nigdy nie szukał najkrótszej drogi do zadowolenia Swego Ojca. Wręcz przeciwnie - On pragnął ofiarować Ojcu wszystko i szukał takiej drogi, która pozwoli by dać z siebie jak najwięcej. To dlatego Jezus docierał do duchowych głębi stojących za każdym przykazaniem i wiedział, że nie wystarczy unikać jedynie fizycznego cudzołóstwa (minimum wymagane przez Prawo Mojżesza). On wiedział, że głębia stojąca za tym przykazaniem wyklucza nawet pojawienie się takich myśli w sercu. Pan Jezus podobnie zapatrywał się na gniew, morderstwo i inne grzechy. Rozumiał, że za każdym przykazaniem stoi coś więcej niż tylko litera. Oblubienica kochająca swojego narzeczonego, nie myśli o daniu z siebie minimum, aby go uszczęśliwić. Wręcz przeciwnie, ona zastanawia się jak dużo może dać. Takie jest też nastawienie Oblubienicy Chrystusa.

 

Tutaj widać różnicę pomiędzy sługą a oblubienicą. Ten, który żyje pod zakonem, jest tylko sługą lub najemnikiem, który pracuje za zapłatę i dokładnie wie ile na tym zyska. Taki człowiek przelicza swoją pracę na godziny, a jeśli zdarzy mu się zostać dłużej, to również oczekuje za to odpowiedniej gratyfikacji. Z drugiej strony, pracownik będący synem lub żoną pracodawcy, pracuje tak długo jak potrzeba - bo nie robi tego dla zysku, ale z czystej miłości. Taka jest różnica pomiędzy religijnością a duchowością.

 

Postawa zakładająca: „Co mogę od Pana otrzymać?” prowadzi do religijności. Jednak to co wiedzie do prawdziwej duchowości, zbudowane jest na postawie, która zakłada: „Co mój Pan może mieć z mojego ziemskiego życia?” Czymś zupełnie normalnym będzie wówczas pójście dwie mile dalej, w sytuacji gdy można iść tylko jedną.

 

                                                                                            Zac Poonen

 

 

 

 

 

 

 


 

No documents found.

> KLIKAJĄC NA TEN NAPIS USTAWISZ TEKSTY WG NUMERACJI <