Zac Poonen - DUCHOWE PRAWDY NOWEGO PRZYMIERZA

 

47 - ZWRÓĆ WSZYSTKO, CO NIE JEST TWOJE

 

W kontekście dwóch ostatnich rozważań, przyjrzyjmy się nieco bardziej tematowi: jak może nas niszczyć miłość do pieniędzy i dóbr materialnych. Czytaj uważnie, bo to ma wpływ na twoje życie.

 

Spójrzmy na dwa wiersze 1 Tymoteusz 6:9-10, które zaczynają się słowami: „A ci, którzy chcą być bogaci”. To nie jest słowo adresowane do wszystkich ludzi, lecz tylko do tych, którzy chcą być bogaci. Czy należysz do tej kategorii? Bogactwa pragnie wielu ludzi, również wielu wierzących. Tak więc, jeśli ten werset odnosi się do Ciebie, to zacznij go uważnie czytać, ponieważ Biblia ostrzega, co się stanie z takimi ludźmi.

 

„Ci, którzy pragną być bogaci, wpadają w sidła pokus, oraz w liczne bezsensowne i szkodliwe pożądliwości, które pogrążają ludzi w zgubę i zatracenie. Albowiem korzeniem wszelkiego zła jest miłość pieniędzy. Niektórzy, (Ponownie widzimy, że nie dotyczy to wszystkich, ale wyłącznie tych, którzy pragną mieć coraz więcej pieniędzy. Jeśli należysz do tej kategorii, to Bóg Wszechmogący tutaj mówi, co się z tobą stanie) ulegając jej, zboczyli z drogi wiary i uwikłali się w wiele cierpień”.

 

Więc, jakie są skutki chęci bogacenia się i tęsknoty za dobrobytem przewyższającym to, co jest nam niezbędne? Wtedy wpadamy w sidła pokus, które są pułapkami szatana i zaczynamy mieć wiele głupich oraz szkodliwych pragnień, które pogrążają nas w ruinę i upadek, odejdziemy od wiary i przeszyje nas wiele smutków. Czy chcesz takiego życia? Jeśli tak, to wystarczy dążyć do większych pieniędzy, niż potrzebujemy. Pan nie jest przeciwny, abyśmy zarabiali na życie. Pan nie jest przeciwny naszym staraniom o większe dochody, lub lepiej płatną pracę. Nie o tym jest tutaj mowa. Tutaj jest mowa o ludzkich pragnieniach. Nasze pragnienia pokazują, czym jest owładnięte nasze serce. Czy wiesz, co oznacza, kiedy chłopiec i dziewczyna wyznają sobie miłość? Oni są wtedy dla siebie wszystkim. Dokładnie to samo dzieje się z człowiekiem, który kocha pieniądze - on cały czas, chce ich mieć coraz więcej.

 

Na początku, szatan nie powie nam, co się wydarzy jeśli pójdziemy tą drogą. Najpierw wabi nas lekkim przedsmakiem przyjemności i bogactwa, dokładnie tak samo jak dilerzy, którzy zachęcają innych do zażywania narkotyków. Oni zaczynają od proponowania jakiś słodkich środków, małym dzieciom w szkole. Gdy dziecko pozna ten smak, to dorastając chce tego coraz więcej. Wtedy mówi się, że takie osoby zostały złapane, niczym ryba na przynętę. One później chcą coraz więcej, dzięki czemu handlarze narkotyków zarabiają pieniądze.

 

Dokładnie to samo robi szatan, kiedy zwiększa nasz apetyt na pieniądze i dobra materialne, dając nam ich przedsmak tak długo, aż pogrążysz swoją rodzinę i siebie na zgubę i zatracenie. Później ludzie się zadłużają, żeby kupić to lub owo. Skutek tego jest taki, że chrześcijanin, który powinien swoim życiem budować Kościół, zaczyna je marnować poprzez uganianie się za pieniędzmi. Wielu wierzących, podobnie jak Ezaw, sprzedało swoje niebiańskie pierworództwo za miskę owsianki. Zastanów się, jak oni będą tego żałować w wieczności. Dlatego, żaden rozsądny wierzący, nigdy nie będzie uganiał się za dochodami przewyższającymi jego potrzeby, tak samo, jak nie będzie skakał z 10 piętra. Jeśli jesteś rozsądny, to nie będziesz się wspinał na dziesięciopiętrowy budynek, żeby z niego skoczyć.

 

To jest tak samo głupie, jak uganianie się za pieniędzmi. Dlaczego zatem ludzie tak postępują? Bo oni nie przewidują, że coś im się może stać. Podobnie jest z nietrzeźwą osobą, która skacze z 10 piętra. Ona wtedy nie myśli o konsekwencjach. Ona może się łudzić, że co prawda inni się poranili, ale jej się nic nie stanie. Tak samo wielu wierzących, ugania się za mamoną, dopóki nie zaliczy całkowitego upadku. Pogoń za pieniędzmi zniszczy cię tak samo, jak skok z 10 piętra. Jeśli potraktujesz na poważnie ostrzeżenia zawarte w Piśmie Świętym, to się przed tym uchronisz. Jeśli jednak zamierzasz skoczyć z 10 piętra i mówisz, że Bóg będzie cię chronił, to jesteś głupcem, bo Bóg nie zamierza chronić osób, które skaczą ze szczytu świątyni.

 

Można szczerze powiedzieć: „Panie chciał bym się dowiedzieć, jak się od tego uwolnić ?”. Wierzę, że na świecie jest wielu wierzących, którzy naprawdę chcą być od tego wolni. Do tych osób chcę powiedzieć dwie rzeczy, które są wymienione w Mateusza 22:21. Czy pamiętasz, co Jezus powiedział, gdy ktoś Go zapytał: "Czy mamy płacić podatki?”. Jezus wtedy poprosił, aby przyniesiono Mu monetę, a następnie zapytał: „czyj wizerunek i czyj napis widnieje na monecie?”. Oni odpowiedzieli: „Cezara”. Wtedy Pan powiedział im dwie rzeczy (Mat 22:21): „Oddawajcie więc Cesarzowi, co jest cesarskie, a Bogu, co jest boże”

 

Są to dwie wskazówki, które mogą cię uwolnić od pogoni za pieniędzmi. Jezus mówi nam tutaj, o naszej odpowiedzialności odnośnie rzeczy materialnych. Przede wszystkim, oddajcie Cesarzowi co cesarskie. Zauważ, że Jezus nie mówi tutaj, aby najpierw oddać Bogu, co Boskie, a następnie Cesarzowi, co cesarskie. Nie, tak kolejność jest prawidłowa. Jezus nie postawił tutaj na pierwszym miejscu Boga, lecz powiedział, najpierw oddaj Cesarzowi, co cesarskie, a następnie Bogu co boskie. Najpierw nakazuje być prawym w kwestiach podatkowych, a później wiernym w mamonie względem Boga. To są dwie różne rzeczy i jedna jest ważniejsza niż druga. Przede wszystkim, mamy być czyści w sprawach podatkowych, a następnie wierni w sprawach finansowych względem Boga.

 

Co to znaczy, być prawym w sprawach finansów? To lekcja z przedszkola. Oznacza to, że musimy oddawać Cesarzowi to, co należy do niego. A Cesarz, reprezentuje tutaj ludzki porządek lub organy władzy. Na przykład, jeśli pożyczyłeś od kogoś pieniądze, wtedy ta osoba jest dla ciebie Cesarzem. Nie dawaj tych pieniędzy Bogu, bo Bóg ich nie chce. Najpierw oddaj dług Cesarzowi. Co należy do Cesarza, musi zostać załatwione jako pierwsze. Jezus postawił tutaj Boga na drugim miejscu, bo Bóg nie chce pieniędzy Cesarza. Jeśli masz długi, lub jesteś komuś winien pieniądze, to najpierw oddaj Cesarzowi to, co należy do niego, a dopiero później zdecyduj, ile chcesz dać Bogu. Przykro to mówić, ale jest wielu wierzących, którzy w tej kwestii mają bardzo złe nawyki.

 

Chciałbym was zachęcić, abyście zaczęli oddawać Cesarzowi to, co należy do niego, chyba, że ktoś cię zwolni ze spłaty długu i stwierdzi, że nie jesteś jej już nic winien. Długi musimy spłacić nawet wtedy, jeśli zostały zaciągnięte 25 lat temu, bo w przeciwnym razie nie będzie to pożyczka, tylko kradzież. Przypuśćmy, że w ten sposób ukradłeś coś, co należy do kogoś innego i jest czyjąś własnością. To może być pożyczona książka, która leży w twoim domu od wielu lat, bo nigdy jej nie zwróciłeś. To może być jakiś nóż, kilof lub łopata, lub cokolwiek, co kiedyś pożyczyłeś, a czego nigdy nie zwróciłeś. Więc zwróć to. Oddaj Cesarzowi, co należy do Cesarza. Może są to pieniądze, które kiedyś bezprawnie wziąłeś lub jakieś rzeczy, z biura w którym kiedyś pracowałeś, to wyślij przelew do tej firmy, aby zwrócić te pieniądze. Może pracowałeś kiedyś w szpitalu i wziąłeś stamtąd jakieś lekarstwa lub przybory medyczne na potrzeby twojej rodziny, to zapłać za nie. Oddaj Cesarzowi, co Cesarskie. Może podróżowałeś koleją na gapę. Idź i kup taki bilet, aby oddać te pieniądze. Jeśli podróżowałeś autobusem, to oddaj te pieniądze tej firmie komunikacyjnej.

 

Musimy zacząć oddawać Cesarzowi, co należy do Cesarza. Do póki nie uregulowałeś spraw z Cesarzem, to nie dawaj Bogu, bo Bóg tego nie zaakceptuje. To właśnie z tej przyczyny, w tym przypadku Jezus kazał postawić Cesarza na pierwszym miejscu. To samo odnosi się do rządu. Przypuśćmy, że w przeszłości oszukiwałeś na podatku dochodowym, zatajając ile zarobiłeś. Więc teraz oblicz tę kwotę i oddaj te pieniądze. Może wróciłeś z podróży zagranicznej, do jakiegoś kraju i przywiozłeś wiele rzeczy, które ukryłeś aby nie płacić cła. Albo, co gorsza, przekupiłeś celnika aby je przemycić. Czy wiesz, co należy teraz uczynić? Oblicz kwotę zaległego cła i zwrócić ją państwu. Możesz powiedzieć: „Ale dużo pieniędzy dałem celnikowi”. Zapomnij o tym i ureguluj to z rządem. Dawanie celnikowi jest łapówką. To w żadnym wypadku nie jest to samo, co oddawanie rządowi, bo to trafia do prywatnej kieszeni.

 

Więc, jak należy zacząć. Zwróć całe pieniądze, które wziąłeś bezprawnie. Zacheusz powiedział Panu: "jeśli coś wymusiłem, to jestem gotów oddać w czwórnasób" (Łk 19:8). On obliczył te dochody i powiedział: „oddam, co wziąłem wiele lat temu”. Może ulokował to w banku i czerpał z tego korzyści. Lecz on wolał oddać czterokrotnie. On zabrał wielu ludziom, których adresów nie znał. Powiedział więc, że da to ubogim. Dlatego, jeśli posiadasz jakiekolwiek dobra należące do innych ludzi i nie wiesz, gdzie oni teraz mieszkają, to przeznacz to na Kościół, albo daj ubogim. Jedno z dwóch.

 

Nie wahaj się nawet wtedy, gdy jest duża kwota. Zacznij od niewielkiej kwoty, np. 10 złotych miesięcznie. Ale zacznij oddawać. Jeśli będziesz miał ochotne serce, to Bóg pobłogosławi cię już na samym początku, w dniu, kiedy zaczniesz zwracać swoje długi, nawet jeśli spłacenie całego długu zajmie ci 15 lat. Bóg nie czeka, aż uregulujesz cały dług, ale dostrzega chętne serce i widzi, że chcesz to uregulować. Oddaj wszystko, co należy do Cesarza.

 

Wieszanie w swoim domu tabliczki z napisem: „Boże pobłogosław nasz dom” jest nonsensem, jeśli masz w nim jakiekolwiek rzeczy lub pieniądze, które uzyskałeś nieuczciwie. Biblia mówi w Liście do Rzymian 13:8: „nikomu, nic winni nie bądźcie”. Dlatego zacznijmy już dziś. Podejmij decyzję natychmiast, kiedy skończysz to czytać, aby zwrócić wszystko, co nie należy do nas.

 

 

 

 

 

Źródło: www.cfcindia.com/basic-christian-teachings/47-give-back-what-belongs-to-others

 

tł. www.chlebznieba.pl

 

 

 

 

 

 

 

 


No documents found.

> KLIKAJĄC NA TEN NAPIS USTAWISZ TEKSTY WG NUMERACJI <