FARYZEUSZE I UCZENI W PIŚMIE

Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa, niż sprawiedliwość faryzeuszów
i uczonych w Piśmie, to nie wejdziecie do Królestwa Niebios (Mt 5:20).


Uczeni w piśmie

 

Uczeni w piśmie ukazują w Biblii ludzi wykształconych teologicznie, ale nieodrodzonych duchowo. Więc ich pojmowanie Pism i stosunek do Bożego Słowa nie jest duchowy, lecz typowo racjonalny i zgodny z ich cielesnością, która jest wroga, każdemu zamysłowi Ducha Świętego (Rz 8:5-8). Dlatego uczeni w piśmie, tak samo jak faryzeusze mają wysoką samoocenę, lecz są duchowymi ślepcami, którzy nie pojmują duchowych przesłań Nowego Testamentu ani nie widzą swoich duchowych grzechów, takich jak: egoizm, chciwość, zazdrość, ryzwalizacja, szukanie swego i własnej chwały lub duchowe cudzołóstwo (ekumenia). Do uczonych w piśmie można dzisiaj zaliczyć wszystkich ludzi, którzy są chrześcijanami z zawodu i tych, którzy studiują pisma wyłącznie dla wiedzy, czyli prawie wszystkich etatowych duchownych, oraz wszystkie osoby, które pokończyły seminaria dla duchow-nych, szkoły biblijne i akademie teologiczne.

 

Faryzeusze

 

Natomiast faryzeusze obrazują osoby ślepo oddane swojej tradycji religijnej lub swojej denominacji. Tacy ludzie też są głusi na głos Ducha Świętego, gdyż są skrupulatni w wypełnianiu wyłącznie tego, czego wymaga ich tradycja religijna. To wszyscy ci, którzy tradycję (naukę swojej denominacji) stawiają wyżej niż Boże Słowo. Dlatego Jezus nie ostrzega swoich uczniów przed niewierzącymi saduceuszami, tylko przed religijnymi faryzeuszami, którzy są ślepymi przewodnikami (Mt 15:14 i 23:16), gdyż uważają się za chrześcijan, ale tak naprawdę nigdy nie poszli za Bogiem, bo nigdy nie odwrócili się od niebiblijnych tradycji ani ludzkich nauk (poznacie ich po owocach).

 

Faryzeusze mogą robić złudne wrażenia na dzieciach Bożych, bo potrafią być bardzo gorliwi i są w stanie iść na koniec świata, aby pozyskać kolejnych współwyznawców, ale czynią ich synami piekła dwakroć gorszymi od siebie (Mt 23:15). Dlatego nigdy nie patrz, co ktoś robi w kościele i jaką ma pozycję, tylko czy w codziennym życiu naśladuje Chrystusa (Gal 5:19-26). Faryzeuszów nie należy utożsamiać wyłącznie z wyznawcami Judaizmu lub katolicyzmem, bo wśród ewangelikalnych chrześcijan jest dzisiaj tyle samo faryzeuszów, saduceuszów i uczonych w piśmie, co w Izraelu za czasów Jezusa. To wszyscy ci, którzy nie dają się prowadzić Duchowi Świętemu, tylko zgodnie z jakąś kalwinistyczną, baptystyczną lub zielonoświątkową tradycją, służą jakiejś protestanckiej ideo-logii lub jakiejś szczególnej doktrynie, ślepo podążając za swoimi przywódcami religijnymi.

 

Jezus powiedział, że faryzeusze czynią innych ludzi synami piekła dwakroć gorszym od siebie. Znałem wielu młodych chrześcijan, którzy po krótkim czasie upadli, bo nie brali przykładu z Chrystusa i nie uśmiercali swojej cielesności, tylko zaczęli podziwiać zamożnych i wywyższanych faryzeuszy, którzy kochali mamonę i ludzką chwałę. Skutkiem tego, część z nich upadła, wielu jest dzisiaj religijnymi ludźmi, a niektórzy są gorszymi synami piekła niż ci, których wtedy naśladowali. Dzisiaj już tylko mówią jak chrześcijanie, ale na co dzień są bardziej obłudni niż świat. Tak się dzieje zawsze wtedy, gdy chrześcijanin nie uśmierca swojej cielesności, tylko patrząc na faryzeuszy, skupia się na zdobyciu wykształcenia, mamony i pozycji w zborze. Jego Ego zaczyna wtedy rosnąć, zamiast umierać. A to powoduje, że automatycznie staje się przeciwnikiem Boga, bo Bóg pysznym się prze-ciwstawia, a łaskę daje tylko tym, którzy pokornie pełnią Jego wolę, a nie swoją. Dlatego współczes-nych faryzeuszy poznasz także po tym, że nie biorą własnego krzyża, nie uśmiercają swojej ciele-sności i nie naśladują Jezusa, ale są dumni z tego, że są z wierzących rodzin i lepiej od innych znają Biblię, że regularnie oddają dziesięcinę, że nie są bałwochwalcami i nie cudzołożą, że nie piją, nie palą i nie przeklinają. Ale oni nie robią tego z miłości do Chrystusa, tylko dlatego, że zabrania im tego religia, gdyby zawdzięczali to Bogu, to nigdy nie byliby z tego dumni.

 

WROGOŚĆ FARYZEUSZÓW DO JEZUSA I JEGO UCZNIÓW

Błogosławieni jesteście, gdy was znienawidzą, gdy was wykluczą
i gdy będą was lżyć z powodu Syna Człowieczego (Łk 6:22)

Walka, którą faryzeusze toczyli z Jezusem i Jego uczniami, to odwieczny konflikt ludzkich tradycji ze Słowem Bożym. Jezus uczył, żeby wszystko porównywać z Jego Słowami, gdyż faryzeusze wyżej stawiają tradycję niż Boże Słowo - a uczeń Jezusa nie ma być wyznawcą żadnej tradycji religijnej, tylko powinien wykonywać każde słowo, które wychodzi z ust Bożych (Mt 4:4). Dlatego dzisiaj Kościół Jezusa Chrystusa musi toczyć taką samą walkę z faryzeuszami, jak za czasów Jezusa.

 

Gdy na początku Bóg stworzył światłość, to najpierw oddzielił ją od ciemności, którą jest zarówno grzech, jak i ludzkie tradycje. Dlatego uczniowie Jezusa, dla których jedynym światłem ma być Słowo Boże, też muszą wyrzec się każdej tradycji religijnej (Łk 14:26), bo Oblubienica Chrystusa nie może być mieszaniną prawdy i kłamstwa.

 

Teksty źródłowe określają tradycje religijne jako: „stoicheia tou kosmou” (elementy tego świata), co w polskich tłumaczeniach zostało oddane jako: „żywioły tego świata” (Gal 4:3, 9 / Kol 2:8, 12, 20 / 2P 3:10, 12). Jednak dzisiaj, tak samo jak w Starym  Przymierzu, każda ewangeliczna denominacja ma swoją tradycję i własnych faryzeuszów, własnych uczonych w piśmie i własnych przywódców religijnych, dlatego żaden etatowy kaznodzieja nie dotyka tego tematu, aby nie narazić się swoim kolegom po fachu i liderom swoich denominacji.

 

Z tego powodu większość odrodzonych chrześcijan jest faszerowana ludzkimi naukami i staje sie niewolnikami różnych denominacji. Gdy po wielu latach tacy ludzie słyszą prawdę, to zazwyczaj mówią: "chcesz powiedzieć, że wszyscy się mylimy?" - i nadal żyją w duchowej pustce, gdyż nie chcą odrzucić ludzkich nauk swoich denominacji, nawet gdy widzą, że są one niespójne lub całko-wicie sprzeczne ze Słowem Bożym (Łk 5:39). Tam gdzie wpajane są ludzkie nauki, tam ludzie nieustannie słyszą: "nie osądzaj!, nie osądzaj!, nie osądzaj!". W takich zborach ludzie nie są uczeni przestrzegania wszystkiego, czego uczył Jezus (Mt 28:19-20), tylko są indoktrynowani i oduczani trzeźwego myślenia, dlatego wciąż żyją w niewoli tradycji religijnych.

 

Więc jeśli chcesz wypełnić w swoim życiu Boży plan, to wróć do tego, co Bóg objawił swoim apostołom i prorokom, i bądź gotów na odrzucenie każdej tradycji i każdej ludzkiej nauki, która koliduje ze Słowem Bożym (Mt 11:12).

 

 

Więcej na ten temat znajdziesz w książce pt:

„PIĘĆDZIESIĄT CECH FARYZEUSZÓW”

 

                oraz cyklu tekstów pt: 

KAZANIE NA GÓRZE

 

 

 

 

 

 

 


wyświetl autora ....  
wyświetl temat ....  

No documents found.

wg DATY KLIKAJĄC NA TEN NAPIS WYŚWIETLISZ TYTUŁY wg ALFABETU wg AUTORA