DARY DUCHA ŚWIĘTEGO

Biblia nakreśla nowonarodzenie jako: Upamiętanie, chrzest wodny - przez zanurzenie, w dojrzałym wieku - oraz zanurzenie w Ducha Świętego, zwanym też chrztem w Duchu Świętym, który jest zawsze powiązany z otrzymaniem jakiegoś daru duchowego. Czytamy o tym w Dz. Ap. 2:38-39:

Upamiętajcie się i niechaj każdy z was da się ochrzcić w imię Jezusa Chrystusa
na odpuszczenie grzechów waszych, a otrzymacie dar Ducha Świętego.

Obietnica ta bowiem odnosi się do was i do dzieci waszych
oraz do wszystkich którzy są z dala, ilu ich Pan Bóg nasz powoła.

Obserwując jednak ludzi w kościołach, zauważyłem, że na temat darów Ducha Świętego najgłośniej wypowiadają się osoby które w dary Ducha Świętego wogóle nie wierzą, ani ich nie posiadają.
To właśnie z tej przyczyny, mamy tyle różnych sprzeczności w kwestii darów Ducha Świętego.

 

W KTÓRYM MOMENCIE ZACZYNA DZIAŁAĆ DUCH ŚWIĘTY

 

Osobiście uważam, że Duch Święty mówi do człowieka od momentu gdy odda on swoje życie Bogu. Objawia się to poprzez uświadomienie sobie własnej grzeszności (obciążone sumienie) oraz rozumienie treści Pisma Świętego. (On was przekona o prawdzie, sądzie i o grzechu – Ew Jana 16:8). Jednak zanurzenie w Duchu Świętym jest wydarzeniem niezależnym od zanurzenia w wodzie. Nie da się go w żaden sposób zlokalizować, gdyż u jednych następuje ono przed chrztem wodnym, u innych w dniu chrztu, a u innych po chrzcie. Jednak u osób, które lekceważą lub negują chrzest w Duchu lub dary Ducha Świętego, nigdy on nie następuje, z tej też przyczyny nie można tego lekceważyć.

 

Napisano, że Duch Święty udziela darów duchowych zgodnie z wolą Ojca. "Zgodnie z wolą Ojca" oznacza, że to Bóg decyduje kogo czym obdarzy, gdyż Dar Duchowy jest niezbędnym "narzędziem" danym nam w celu wypełnienia indywidualnego powołania, przewidzianego dla każdego z nas przez Boga Ojca. Napisano też, że o dary mamy Boga prosić.

Proście a będzie wam dane, szukajcie a znajdziecie, kołaczcie a otworzą wam.
Każdy bowiem kto prosi otrzymuje a kto szuka ten znajduje, kto puka temu otworzą.
Gdzież jest taki ojciec pośród was, który gdy syn będzie go prosił o chleb, da mu kamień?
Albo gdy będzie go prosił o rybę da mu zamiast ryby węża? Albo gdy będzie go prosił o jajo,
da mu skorpiona? Jeśli więc wy, którzy jesteście źli umiecie dobre dary dawać dzieciom swoim,
o ileż bardziej Ojciec niebieski da Ducha Świętego tym, którzy go proszą.
(Łuk 11:9-13)

Dary Ducha Świętego to ponadnaturalne uzdolnienia, które nauralnie są dla ludzi niewykonalne.
Są to ''narzędzia'' niezbędne do służby, wzrostu duchowego i prawidłowego funkcjonowania całego Kościoła. Dzięki darom Ducha Świętego zbór nie musi być ani bogaty, ani wykształcony, ani światły bo wszystko otrzymuje bezpośrednio od Boga, i poprzez otrzymane dary duchowe staje się samowystarczalny, nawet gdyby jego członkami byli sami ludzie chorzy, skrajnie prości i analfabeci.

 

Wszystko co jest potrzebne do wzrostu duchowego i prawidłowego funkcjonowania Kościoła, zbór otrzymuje bezpośrednio od Boga w postaci darów Ducha Świętego – umiejętność nauczania, dar rozpoznawania duchów, dar ponadnaturalnego uzdrawiania i niesienia pomocy innym, dar prorokowania, dar słowa mądrości lub słowa wiedzy. Nie wszyscy o tym wiedzą ale ponadnaturalna wiara, która ''przenosi góry'' i miłość, też są darami Ducha Świętego. Z tego właśnie względu, w Kościele Nowego Testamentu nic się nie dzieje za sprawą ludzkiego wykształcenia i ludzkiej mądrości, ale wszystko robi sam Bóg, posługując pośród swoich dzieci darami Ducha Świętego. To właśnie dla tego, tylko Jemu należy się chwała i cześć.

 

Jeżeli dzieci Boże żyją w Duchu Świętym, to zostają uzdolnione do posług, które naturalnie są dla nich niewykonalne. Zauważyłem, że każdy zbór negujący dary Ducha Świętego, zaczyna rozmijać się z Bożą wolą i brnąć w cielesność, intelektualizm, teologię i religijność. Duch Święty jest jedynym ''czynnikiem napędowym Kościoła'', bez którego nie ma ani wzrostu duchowego, ani przemiany duchowej. Takie rzeczy dzieją się tylko i wyłacznie w życiu ludzi otwartych na działanie Ducha Świętego. Dlatego napisano, że po owocach Ducha Świętego poznacie - czy ludzie są żywi Duchowo i pełnia wolę Ojca, czy żyją jak chcą i realizują jakieś własne ambicje religijne.


CZY DAR JĘZYKÓW JEST DOWODEM NOWO NARODZENIA

 

Twierdzenie, że człowiek który nie ma daru języków, nie jest osobą nawróconą lub że nie został ochrzczony w Duchu Świętym, uważam za nonsens. Znam osoby, których nowe narodzenie nie podlega żadnej dyskusji, a które nie modlą się na językach, jednak bardzo czytelnie przejawiają się u nich inne dary, znacznie bardziej użyteczne dla Kościoła, jak np. dar mądrości, wiedzy, miłości lub niesienia pomocy innym. Takie dary są znacznie istotniejsze dla zboru, niż dar modlitwy w językach. Pisze o tym również apostoł Paweł w 1Kor 12:30-31, zadając kilka retorycznych pytań:

Czy wszyscy mają dar uzdrawiania? Czy wszyscy mówią językami?
Czy wszyscy je wykładają? Dla tego starajcie się usilnie o większe dary łaski;
a ja wam wskażę drogę jeszcze doskonalszą.

Bóg obdarza darami wg własnego uznania. Nie da zatem świeżo nawróconemu człowiekowi daru nauczania, prorokowania lub daru uzdrawiania, bo taka osoba popadła by w pychę szybciej niż myśli. Taki dar stał był się przyczyną jej upadku. To z tego względu na początku naszej drogi otrzymujemy zazwyczaj tylko dar języków, bo on raczej nikomu nie powinien zaszkodzić. Jednak życie pokazuje, że w przypadku osób cielesnych, które nie wykazują wzrostu duchowego, nawet ten najmniejszy dar może być używany nie zgodnie z jego przeznaczeniem, do publicznych manifestacji swojej biedy duchowej podczas nabożeństwa. Słowo Boże wypowiada się w tej kwestii bardzo jednoznacznie:

Bracia, nie bądźcie dziećmi w myśleniu; (...) Jeśli zbór się zgromadza na jednym miejscu i wszyscy językami niezrozumiałymi mówić będą, a wejdą tam zwykli wierni albo niewierzący, czyż nie powiedzą, że szalejecie?  [1Kor 14:20 i 23]

Zwolennicy chóralnej modlitwy na językach, podpierają się zazwyczaj fragmentem z Dziejów Apostolskich 2:4, w którym napisano, że wszyscy tam zgromadzeni, zostali napełnieni Duchem Świętym i zaczęli mówić innymi językami, tak jak im Duch poddawał. Jednak oni zapominają albo nie wiedzą o tym, że na bazie Dziejów Apostolskich nie tworzy się żadnych założeń, dotyczących porządku na nabożeństwie. Dzieje Apostolskie są zapisem mówiącym o tym co miało miejsce, podczas zesłania Ducha Świętego, a nie o tym, jak ma wyglądać porządek na nabożeństwie. Instrukcja dotycząca porządku na nabożeństwie oraz zasad używania darów, zawarta jest w 1 Koryntian 14.

Jeśli (na nabożeństwie) mówią językami, wtedy niech to czyni dwóch albo najwyżej trzech, i to po kolei, a jeden niech wykłada, a jeśli nie ma w zborze nikogo kto by je wykładał, to niech milczą - niech mówią sami sobie i Bogu. [1Kor 14-27:28]

Natomiast do starszych i pastorów uważających, że ma być inaczej, Paweł adresuje wersety 14:37-38.

Jeśli ktoś uważa, że jest prorokiem albo, że ma dary Ducha, niech uzna, że to co wam piszę jest przykazaniem Pańskim; a jeśli tego nie uzna, sam nie jest uznany (za tego, za kogo się podaje).

W wersetach 20-35 czytamy, że to co napisano jest przykazaniem Pańskim, a ten kto tego nie uznaje, ten nie jest uznany w Królestwie Niebieskim za tego, za kogo się podaje. W praktyce oznacza to, że nie masz obowiązku podporządkowywania się osobie wprowadzającej niebiblijne zasady.

 

PRZECIWNIK STARA SIĘ PODROBIĆ DARY

 

Przeciwnik podrabia dary, szczególnie dar języków, dar prorokowania i dar uzdrawiania. Jednakże to co jest fałszywe, jest zawsze inne od oryginału i po jakimś czasie przynosi również odmienne owoce. W takich sytuacjach, najczęściej pojawia się jakiś fałszywy prorok, który nęcąc cielesne pragnienia wiernych przekonuje, że modlitw na językach, prorokowania lub uzdrawiania można się nauczyć - np. w szkołach prorokowania lub uzdrawiania. Pozbawiając Boże obietnice biblijnych uwarunkowań, taka osoba obiecuje wiernym bezwarunkowe uzdrowienie lub inne korzyści połączone z domniemanym sukcesem. Taka osoba, prawie zawsze warunkuje to wiarą, która w takim przypadku jest wiarą we własne marzenia, nazywaną w Biblii pożądliwością. Podczas obecności takiego magika może się wydarzyć jakieś ''domniemane uzdrowienie'' i nagle coś przestanie boleć. Jednak na drugi dzień okaże się, że to co bolało nadal boli, że chorzy są nadal chorzy a biedni nadal biedni. Zazwyczaj stracili tylko czas, pieniądze i Boży pokój, albo pojawiły się u nich inne problemy, typu: ślepa wiara w moc tego człowieka, duchowa pustka lub zupełna utrata wiary.

 

Bywając przed laty w zborach charyzmatyków z Ruchu Wiary. Zauważyłem, że wszystkie tego typu społeczności cechuje dokładnie to samo, co wszystkie hinduistyczne sekty, czyli demagogiczny kult ''namaszczonych i nieomylnych'' przywódców. Takie osoby narzucają ludziom nie biblijne sposoby myślenia, równolegle pozbawiając ich możliwości samodzielnego myślenia i oceny głoszonych nauk. Zauważyłem też, że wielu ludzi w tych społecznościach, modliło się inaczej ''w językach'' niż ja i wszystkie znane mi osoby, posiadające ten dar. Nie był to jakiś logiczny ciąg słów, ale prawie zawsze krótka pojedyncza sylaba (np: esa, esa, esa) powtarzana coraz dynamiczniej w kółko, niczym mantra, tak długo, aż ci ludzie zaczynali popadać w stan transu. Wtedy też często prorokowali, ale zawsze były to jakieś opaczne treści, ewidentnie nie zgodne z biblią. Poza tym, owoce życia tych ludzi były prawie zawsze odmienne od tego co mówi Pismo. Zjawisko to można zobaczyć na filmach pt: "Zwodnicze Duchy w Kościołach" oraz "Prawda o znakach i cudach Ruchu Wiary".

 

Taki wilk w owczej skórze jest zazwyczaj bardzo miły i pozytywny. Jednak zazwyczaj dąży on wyłącznie do kultu własnej osoby i szerzy odstępstwo od nauki Pisma Świętego oraz duchową pychę, która stwarza podział na ważnych i ważniejszych. Zaczyna pojawiać się powierzchowność, zakulisowa gra, kontrola i manipulacja. Jezus wtedy schodzi na dalszy plan, a życie zboru zaczyna się kręcić wokół owego człowieka, jego wizji, cudów, szkoleń i domniemanych uzdrowień.

 

Szerzej mówą o tym artykuły: Abracadabra - modlitwa najemnego iluzjonisty  /  Duchowe powołania czy cielesne abstrakcje  /  Cudotwórca czy kosiarz umysłów.

 

 .....  W INNYM DUCHU

 

Kościół Jezusa Chrystusa od zawsze posługuje się darami Ducha Świętego, natomiast cały martwy system religijny tego świata używa teologii, psychologii, humanizmu, mistyki, socjotechnik, a nawet marketingu (Rick Warren, Bill Hybels). Są to ludzkie wynalazki do tworzenia iluzorycznych złudzeń życia duchowego i sposoby podporządkowywania sobie ludzi. To samo robili w starym Izraelu kapłani Baala, którzy w wiekszości przypadków byli Lewitami, którzy nie wytrwali w prawdzie. Zaczęli oni czcić ''Jahwe'' według własnego uznania, różnymi nowymi obrzędami, będącymi typowo pogańskimi formami kultu. Przez co zaczęli tak naprawdę czcić innego Boga (hebr. Baal - inny Bóg)

 

Pisząc ''martwy system religijny tego świata'' – mam na myśli wszystkie instytucje religijne które nauczają, innej niż biblijna, drogi do zbawienia - pozbawionej najczęściej upamiętania i oddzielenia od świata, chrztu wodnego i chrztu w Duchu Świętym. Natomiast pod pojęciem "martwy system religijny", mam na myśli wszystkich ludzi, którzy ''są pośród nas, ale nie są z nas'', czyli osoby nieodrodzone, które zostały wychowane w ewangelicznej tradycji religijnej. Bardzo często są to też nieodrodzeni pastorzy lub liderzy młodzieżowi, którzy otrzymali swoje tytuły w nagrodę za lojalność albo w spadku, poprzez koligacje rodzinne typu zięć, szwagier itp. Ponieważ takie praktyki są normą już od wielu lat, dlatego tacy ludzie są dzisiaj elitami większości kościołów ewangelicznych.

 

W Biblii, obrazem takich ludzi są faryzeusze i uczeni w piśmie, o których napisano, że sami nie wchodzą, a i innym nie pozwalają (Mat 23:13). Są to osoby znające pismo, jednak cechuje ich bezbożność w życiu prywatnym, typowo świeckie dążenia i egocentryzm. Tacy ludzie polegają na układach, wykształceniu i pozycji społecznej, a ponad Słowem Bożym zawsze stawiają nauki jakiś teologów lub proroków, względnie ślepą lojalność wobec przełożonych. Takich ludzi cechuje też, czytelny brak bojaźni Bożej i etyki chrześcijańskiej, ślepota duchowa i humanistyczno-ekumeniczne myślenie. Mogą to być nawet osoby ochrzczone w Duchu, ale czy Świętym, tego już nie wiem. To właśnie o takich ludziach napisano:

... mówią bowiem, ale nie czynią. Wiążą ciężkie brzemiona i kładą je na barki ludzi, ale sami nawet palcem swoim nie chcą ich ruszyć. A wszystkie uczynki swoje pełnią, bo chcą, aby ich ludzie widzieli. Poszerzają bowiem swoje rzemyki modlitewne i wydłużają frędzle szat swoich. Lubią pierwsze miejsca na ucztach i pierwsze krzesła w synagogach, pozdrowienia na rynkach i tytułowanie ich przez ludzi.  (Mat 23:3-6)

Pamiętajmy, że w Biblii, słowo Kościół nigdy nie odnosi się do budynków ani denominacji religijnych typu Katolicyzm, Prawosławie, Ewangelicyzm, Kościół Baptystyczny lub Zielonoświątkowy, ani też do członków kościołów jako całego zgromadzenia, ale wyłącznie do osób nowonarodzonych > wywołanych z tego świata > których Duch prowadzi. Jednakże napisano też, że w zborach będziemy funkcjonować razem i nie wolno nam z tego względu nikogo odrzucać, ale zawsze należy być dobrym świadectwem i modlić się o takie osoby. Jednak w przypadku gdy takie osoby są pasterzami lub nauczycielami, to Pan Jezus mówi do nas bardzo jednoznacznie:

Lud ten czci mnie wargami, ale serce ich daleko jest ode mnie. Daremnie mi jednak cześć oddają, głosząc nauki, które są nakazami ludzkimi. (...) Zostawcie ich! Ślepi są przewodnikami ślepych, a jeśli ślepy ślepego prowadzi to obaj w dół wpadną (Mat 15:8-9 i 14).

 

Wierzę, że powyższe informacje dadzą Ci w miarę czytelny obraz Chrztu w Duchu Świętym, oraz różnych teologicznych bądź duchowych pułapek, w które można wpaść w dzisiejszych czasach. Najlepiej, nie szukaj darów u ludzi, tylko proś o nie bezpośrednio Boga, ponieważ to jest Boża obietnica, adresowana również do ciebie.


NASZA RADA - nie lekceważ darów Ducha Świętego,
ale nie pozwalaj też, by jacyś ludzie nakładali na ciebie ręce.
Zawsze w takich sytuacjach, módl się o Boża ochronę nad tobą,
bo to często wiąże się z przykrymi konsekwencjami duchowymi.

 

"Proście a będzie wam dane, szukajcie a znajdziecie,
kołaczcie a będzie wam otworzone" (Mat 7:7)

''… Każdy grzech i bluźnierstwo będzie ludziom odpuszczone,
ale bluźnierstwo przeciw Duchowi nie będzie odpuszczone.
Jeśliby ktoś rzekł słowo przeciwko Synowi Człowieczemu, to będzie mu to odpuszczone;
ale temu, kto by mówił przeciwko Duchowi Świętemu nie będzie odpuszczone
ani w tym wieku, ani w przyszłym" - powiedział Jezus (Ew. Mat 12:31-32)

 

 

 

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ:

Sługa Pana, czy duch antychrysta

Abracadabra - modlitwa najemnego iluzjonisty

Duchowe powołania czy cielesne abstrakcje

Cudotwórca czy kosiarz umysłów.

 

 

 

 

 

 

 


wyświetl autora ....  
wyświetl temat ....  

No documents found.

wg DATY KLIKAJĄC NA TEN NAPIS WYŚWIETLISZ TYTUŁY wg ALFABETU wg AUTORA