Zac Poonen - DUCHOWE PRAWDY NOWEGO PRZYMIERZA

 

32 - W JEZUSIE PRZYSZŁA NA ZIEMIĘ POKORA

 

Pierwszą rzeczą, którą można zauważyć w życiu Jezusa Chrystusa, jest Jego głęboka pokora.

 

Człowiek jest po prostu dumny. Jesteśmy dumni z wielu rzeczy. Jesteśmy dumni z naszej rasy, naszego wychowania i naszego drzewa genealogicznego. Możemy być dumni z naszej edukacji, z naszych poglądów, inteligencji i możliwości. Można też być dumnym z posiadanych talentów, darów, pozycji społecznej, domu, samochodu lub wpływowych przyjaciół. Czyli może to być cokolwiek. Ale gdy Jezus przyszedł na ziemię, to zawsze zajmował najniższe miejsce, jakie można zająć. Przyszedł jako sługa wszystkich, chociaż był Bogiem w ludzkiej postaci. Właśnie w tym można zauważyć wielkość naszego Boga.

 

Czy wiesz, że wielkość Boga można oglądać w stworzeniu gwiazd, planet i wielu innych pięknych rzeczach, takich jak płatki śniegu lub atomy węgla, których ludzkie oko nie może nawet zobaczyć. Te wszystkie rzeczy są Bożymi cudami. Ale gdy Biblię rozważa prawdziwy uczeń Jezusa, to nie dostrzega Bożej wielkości przez pryzmat stworzenia, lecz widzi ją przez pryzmat pokory z jaką Jezus przyszedł na ziemię w ludzkiej postaci, pozbawiając się Boskich przywilejów i uprawnień, żeby móc się zidentyfikować z naszą upadłą rasą.

 

Ewangelia Jana 1:14 mówi: „A Słowo ciałem się stało i zamieszkało pośród nas, i ujrzeliśmy Jego chwałę”. Można powiedzieć, że ta chwała jest znacznie większa od chwały widocznej w stworzeniu słońca, księżyca i gwiazd. Bóg przyszedł zamieszkać na ziemi, jako jeden z nas. On nie przyszedł w protekcjonalny sposób jako dobroczyńca, który chce wszystkim pokazać jaki jest wielki, lecz się uniżył aby być jednym z nas. Przyszedł z prawdziwej pokorze, i w każdym calu stał się taki jak my. We wszystkim został stworzony podobnie do swoich braci. Jeśli dostrzeżesz chwałę w Jego pokorze, to zauważysz, że jest ona o wiele większa od chwały wszystkich cudów, które Jezus uczynił na ziemi. To jest pierwsza rzecz którą trzeba dostrzec, żeby zrozumieć jak mamy żyć aby podobać się Bogu.

 

Jezus został nam też dany za przykład, jak należy żyć aby podobać się Bogu. W naszym Panu nie było ani odrobiny dumy. Jezus się nigdy nie narzucał, ani nie sprawił, że ludzie się Go bali, bo był kimś znacznie większym od nich mimo, że był znacznie lepszy od każdego jednego człowieka. Był także stwórcą i Bogiem Wszechmogącym, ale ukrył tą chwałę w ludzkim ciele, aby żyć jak zwykły człowiek. Nazywał siebie Synem Człowieczym, co oznaczało, że jest tylko zwykłym człowiekiem. Jego wielkość można dostrzec właśnie w tym, że się uniżył, bo chce aby tak żył każdy z nas.

 

W jednym z wcześniejszych rozważań mówiliśmy, jak przez Lucyfera - największego z aniołów - przyszło zło do wszechświata. Lucyfer popadł w pychę, ponieważ był doskonale mądry i piękny. Jedna chciał się stać jeszcze większy i zrównać z Bogiem Wszechmogącym. Gdy tylko ta myśl weszła do jego serca, to Bóg go natychmiast obalił. Bóg się zawsze sprzeciwia pysze, gdziekolwiek się ona znajduje. Biblia mówi, że Bóg się pysznym przeciwstawia. Więc jeśli jesteś pyszny, to nie ma znaczenia co jest przyczyną twojej pychy, bo Bóg i tak musi się tobie przez cały czas przeciwstawiać.

 

Słowo "przeciwstawianie" jest przeciwieństwem słowa "wspieranie". Bóg nie tylko nie wspiera ludzi pysznych, lecz stawia im czynny opór i walczy z nimi. Dlatego szatan został wyrzucony z Nieba, aby nie mógł się nim pysznić. Gdy obalono szatana, to został stworzony człowiek, dlatego szatan postanowił go zakazić pychą, którą sam jest skażony. Dlatego teraz, są nią skażeni wszyscy ludzie.

 

Każde dziecko, które rodzi się na tym świecie, też jest skażone pychą. Dlatego już od dzieciństwa nie robi nic innego, tylko szuka własnej chwały i walczy o własną pozycję. Jezus uniżył samego siebie, aby zbawić człowieka i wyleczyć z tego nieszczęsnego skażenia. Tak jak nasz grzech został zapoczątkowany pychą Lucyfera, tak samo każdy inny grzech ma źródło w tej pysze. Tak samo, jak zbawienie ma źródło w uniżeniu Jezusa Chrystusa. Musimy zrozumieć, że są to dwa całkowicie inne duchy, które działają na całym świecie. Jeden to duch pychy, który się cieszy gdy poniża innych aby wykazać, że jest większy, a drugi to Jezusowy Duch Pokory, który zawsze stara się uniżyć.

 

Więc łatwo można zobaczyć, jaka część naszego umysłu należy do Chrystusa. Odpowiedź jest bardzo prosta. Tyle naszego umysłu należy do Chrystusa, ile mamy w sobie pokory Chrystusowej. To jest niezawodny wskaźnik wzrostu duchowego. Wzrastasz w duchu tylko wtedy, gdy stajesz się coraz bardziej pokorny, i nie chodzi tu tylko o pogłębianie wiedzy biblijnej. Wiele osób uważa, że wzrost duchowy następuje wtedy, gdy wzrasta ich znajomość Biblii i gdy coraz bardziej angażują się w służbę, gdziekolwiek się da. Jednak ten wskaźnik może mylić, ponieważ jest wielu kościelnych aktywistów, którzy w ogóle nie wzrastają duchowo. Osoba, która wzrasta duchowo, będzie zawsze stawać się coraz pokorniejsza.

 

Jeśli spojrzymy na Jezusa, to już sam fakt, że jako Bóg zstąpił na ziemię i stał się człowiekiem, jest wyrazem wielkiej pokory. Jednak On na tym nie poprzestał, bo gdy dorósł, to zrezygnował nawet z bycia królem. Nawet, gdyby Jezus został największym z królów ziemi, to wciąż byłaby to pokora, ponieważ już sam fakt, że jako Bóg zstąpił z Nieba i został królem na ziemi, byłby wielkim wyrazem pokory. Ale cudowną rzeczą jest to, że Jezus poszedł jeszcze dalej i odmówił bycia królem. Czytamy, że gdy ludzie próbowali Go ukoronować to On po prostu uciekł. A gdy stał się człowiekiem, to uniżył samego siebie i stał się sługą wszystkich, niczym niewolnik.

 

 Jezus często mawiał swoim uczniom, że nie przyszedł na ziemię aby jemu służono, lecz aby służyć innym. Właśnie, taki jest nasz Bóg. Boża natura skłania się do tego, żeby służyć, pomagać i błogosławić innych ludzi. Jeśli masz w sobie coraz więcej Bożej natury, to co wtedy będziesz robić? Będziesz coraz bardziej błogosławić, służyć i pomagać innym. Nie będziesz dążyć do autopromocji, wynoszenia się i pokazywania, jaki jesteś wielki. Niestety pośród ludzi, którzy nazywają się chrześcijanami lub chrześcijańskimi liderami, jest bardzo wielu takich, którzy dążą wyłącznie do samozadowolenia. Jednak to jest przeciwne Duchowi Chrystusa, który nigdy nie dążył do zadowolenia samego siebie. To dlatego Jezus mówił swoim uczniom, aby nigdy nie używali żadnych tytułów. Dlatego mówił, że musimy po prostu żyć jak brat z bratem, podobnie jak wszyscy inni ludzie, bo jesteśmy tutaj aby nawzajem sobie służyć. W ten sposób, Jezus pokazał swoim życiem, że bogactwo, sukces i status społeczny nie ma żadnej wartości, bo naszą wartość w oczach Boga określa przede wszystkim pokora.

 

Rozważmy jeden fakt. Wiadomo, że ani ty, ani ja nigdy nie mieliśmy wyboru co do rodziny, w której przyszło nam się urodzić na tym świecie. Czy mogłeś sobie wybrać rodzinę w której się urodziłeś? Dlatego możesz powiedzieć, że nie jest to twój wybór, lecz całkowity przypadek, bo przyszedłeś na świat w rodzinie, której nigdy nie znałeś. Po prostu się w niej urodziłeś. Urodziliśmy się także w kraju, którego nie wybraliśmy, ani nie wybieraliśmy okoliczności naszych urodzin. Na tym świecie urodziła się tylko jedna osoba, która mogła to wszystko wcześniej ustalić i wybrać, kiedy i w której rodzinie się urodzi, w jakim mieście i w którym budynku. Tą osobą był Jezus Chrystus. On już w Niebie mógł precyzyjnie zaplanować dokładna datę i czas swoich narodzin, miejsce i rodzinę. Co zatem wybrał? Bardzo biedną rodzinę nieznanego stolarza, w miejscowości Nazaret - mającą bardzo złą reputację w Izraelu. Była to rodzina biednego Józefa, który był stolarzem. Jezus był jedyną osobą, mogącą określić, gdzie się dokładnie urodzi. I jakie miejsce wybrał? Wybrał brudną małą stajnię, gdzie wokół poruszały się osły, krowy i inne zwierzęta. Właśnie takie miejsce wybrał Jezus.

 

W Ewangelii Mateusza 1, mamy linię genealogiczną Jego rodu. Ludzie są zazwyczaj dumni ze swojego pochodzenia. Jezus wybrał ród, w którym żyła kobieta imieniem Tamar, która cudzołożyła ze swoim teściem. Kolejna w tej linii była Rachab, prostytutka z Jerycha. Następna była Ruth, potomkini Moabitki, która dopuściła się kazirodztwa (Księga Rodzaju 19). A dalej była Batszeba, która cudzołożyła z Dawidem. Taki ród wybrał Jezus. Dlaczego Jezus wybrał dla siebie akurat tak upokarzającą linię genealogiczną i tak fatalne miejsce? Bo chciał służyć wszystkim ludziom. Pamiętaj drogi przyjacielu, że właśnie taka jest Boża natura, dlatego Bóg chce abyś również i ty, w taki sam sposób poszedł do innych, aby im służyć i ich błogosławić.

 

 

 

Źródło: www.cfcindia.com/basic-christian-teachings/32-humility-in-jesus-coming-to-earth

 

 

Powyższy tekst jest jednym z 70 rozdziałów ksiażki Zac'a Poonena'a pt: Duchowe prawdy Nowego Przymierza + Pięćdziesiąt cech faryzeuszów, która została wydana w jezyku polskim i którą można zamówić pod adresami: brata@o2.pl lub pio.zadlo@gmail.com Wiecej tutaj: www.chlebznieba.pl/index.php?id=450

 


tł. www.chlebznieba.pl ©

 

 

 

 

 

 

 

 


No documents found.

> KLIKAJĄC NA TEN NAPIS USTAWISZ TEKSTY WG NUMERACJI <